Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Converse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Converse. Pokaż wszystkie posty

29 maja 2014

Converse x Maison Martin Margiela


Jeżeli podobnie jak ja myśleliście, że najciekawszą limitowaną kolekcją tej wiosny okażą się Vansy z psychodelicznymi nadrukami z beatlesowskiej "Żółtej łodzi podwodnej" to cóż, wygląda na to, że tak jak i ja nie doceniliście potencjału de(kon)strukcyjnego duetu marki Converse i domu mody Maison Martin Margiela. Kilka dni temu do sklepów trafiły efekty ich drugiej już współpracy i choć converse'owe eksperymenty z formą zwykle nie budzą we mnie większego entuzjazmu (vide trampkosandały czy linia well worn), tym razem z przyjemnością przyznaję, że oddanie kultowych trampek w ręce naczelnego dekonstruktywisty świata mody było naprawdę dobrą decyzją.

Converse x Maison Martin Margiela, kolekcja SS 2014

15 lipca 2013

Czerwone podeszwy i adidasy


Jeśli ścieżki wakacyjnych wojaży (za)prowadzą was do Toronto, koniecznie zajrzyjcie do Design Exchange oraz Bata Shoe Museum. Czekają tam dwie diametralnie różne, ale równie interesujące retrospektywne wystawy poświęcone obuwiu.

zdjęcie: screen witryny Design Exchange

11 lipca 2013

Trampkosandały od Converse


O ile pomysł na trampki fabrycznie postarzane byłam ostatecznie skłonna zaakceptować, o tyle converse'owej wersji sandałów gladiatorków mówię zdecydowane nie. A powody ku temu są co najmniej trzy (bynajmniej nie błękit, róż i seledyn).

źródło: Converse

16 kwietnia 2013

Znoszone Conversy


Dwie pary butów, bez których nie wyobrażam sobie swojej szafy to klasyczne czarne szpilki i klasyczne czarne Conversy. Jedne i drugie służą mi już kilka dobrych sezonów i o ile po skórzanych czółenkach niewiele owo wysłużenie znać, o tyle wygląd tekstylnych Conversów już na pierwszy rzut oka zdradza (niestety) ich bogatą przeszłość. Lekko pościerane i na amen przybrudzone podeszwy, cienkie sznurówki, guma nosząca się z zamiarem popękania oraz materiał tu i ówdzie przetarty i do tego w kolorze, któremu po wielu praniach bliżej do popielu niż czerni... Powoli zaczynałam oswajać się z myślą, że czas zastąpić te najwygodniejsze buty świata nowym modelem. Po obejrzeniu aktualnej kolekcji Converse nie jestem już jednak tego taka pewna.

źródło: Grazia