Sześciosezonowa (2010-2012) współpraca marki Aldo z Terrym
Richardsonem sprawiła, że z równą (a może nawet większą) przyjemnością co buty
oglądałam zdjęcia z kolejnych kampanii reklamowych. Podobała mi się w nich zarówno gra kolorami, jak też specyficzne poczucie humoru budzące skojarzenia z kultowymi fotografiami Guy'a Bourdina dla marki Charles Jourdan, które ujawniało się m.in. w nieschematycznym doborze rekwizytów i owocowało klimatem czasem lekkiej i spontanicznej, czasem zaś mocno surrealistycznej i prowokacyjnej zabawy. Tego charakterystycznego przymrużenia oka zabrakło niestety w najnowszej kampanii, w której Richardsona
zastąpił za obiektywem Daniel Jackson.
