3 lipca 2013

Boso, ale w sandałach


Dla jednych nietypowe obuwie, dla innych rodzaj biżuterii na stopy – jednakże jak by na nie nie patrzeć barefoot sandals (dosłownie bose sandały) to wyjątkowo interesujący plażowy kompromis pomiędzy stopą bosą, a obutą. Cechą charakterystyczną tego niecodziennego obuwia (jako butoholiczka przychylam się bardziej do tej właśnie opcji) wywodzącego się z kultury południowej Azji i nawiązującego do tradycji zdobienia stóp z okazji różnych uroczystości (w tym ceremonii ślubnych) jest absolutny minimalizm - barefoot sandals nie mają podeszwy (stąd ich nazwa) ani typowego zapięcia i zasłaniają jedynie niewielką część wierzchniej strony stopy utrzymując się na niej dzięki troczkom obejmującym jeden z palców oraz kostki.

źródło: Free People

Owa oszczędność formy równoważona jest przez bogactwo kolorów, wzorów i materiałów: bose sandały mogą być bowiem zarówno misterną koronką wydzierganą z bawełnianej nitki, jak też etniczną plecionką z barwnych koralików i rzemyka czy przyciągającą wzrok biżuteryjną konstrukcją z błyszczących kamyków, cekinów i łańcuszków. Swoją rosnącą popularność zawdzięczają z jednej strony oryginalności i funkcjonalności (wyróżniają się z tłumu plastikowych japonek czy melisek, nie szkodzi im zbytnio ani piasek, ani morska woda, można je dopasować do każdego stroju, a nawet nosić jednocześnie z tradycyjnym obuwiem), z drugiej zaś taniemu i względnie nieskomplikowanemu procesowi produkcyjnemu wpisującemu się w nurt DIY (wystarczy zajrzeć choćby na Etsy czy Pinterest, gdzie pełno jest i tutoriali, i gotowych wyrobów). Jeśli więc wciąż zastanawiacie się jakie obuwie spakować na wakacje, może pora pomyśleć o  bosych sandałach?

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe, nigdy o nich nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. naprawde orginalne, nie mozna by ich niezauwazyc;D

    OdpowiedzUsuń